Nazywam się Krzysztof Jurczok, mam 35 lat, mieszkam i pracuję w Poznaniu.

Zawodowo zajmuję się Informatyką pracując w Porcie Lotniczym Poznań Ławica.

17 lat temu, a było to w 1995 razem z kolegami Mateuszem Boryczka (SQ9HZD), Łukaszem Merta (SQ9DHX) oraz Tomaszem Gierek (SQ9FID) zapisaliśmy się do Klubu Łączności SP9KJM przy LOK w Siemianowicach Śląskich.

Ówczesny a zarazem obecny prezes Eugeniusz Kurzeja (SP9IIA) organizował akurat kurs na Świadectwo Radiooperatora w Służbie Amatorskiej.

2 razy w tygodniu przez okres 3 miesięcy kolega Andrzej Kostorz (SQ9DHK) prowadził zajęcia z grupą około 20 osób, wpajając nam do głowy mnóstwo informacji z zakresu radioelektroniki, przepisów BHP, kodów, skrótów, zakresów, budowy i działania sprzętu oraz anten radiowych.

Kurs zakończył się Egzaminem Państwowym organizowanym w siedzibie klubu.

Przez ten czas niezliczone były nasze wspólne wypady do Klubu aby popracować spod znaku klubowego na pasmach głównie fal krótkich.

Nieraz pamiętam zbliżała się sobota, jechaliśmy po klucze do prezesa SP9IIA, jeszcze tylko szybkie zakupy gastronomiczne (zupki chińskie, paluszki, jakieś napoje) i czym prędzej do klubu. Nie pamiętam już ile nocek spędziliśmy prowadząc całonocne rozmowy i oczekując poranka aby spróbować swoich sił na DXowym paśmie 14 MHz, gdzie często trafialiśmy egzotyczne kraje…

Pomyślnie zdany egzamin oraz otrzymane dnia 26.06.1995 Świadectwo Radiooperatora uprawniło mnie do ubiegania się o zezwolenie radiowe w Służbie Amatorskiej. Dopiero wtedy legalnie i pod własnym znakiem SQ9DHO mogłem występować samodzielnie na falach eteru. Niedługo po egzaminie udało mi się kupić Transwerter 11m-2m. Pozwalał on na pracę w zakresie 144-146 MHz korzystając z typowego radia CB, którego byłem właścicielem od może 2 lat…

To mój wieloletni przyjaciel Mateusz SQ9HZD zaraził mnie radioaktywnością, to od Niego kupiłem swoje pierwsze CB-Radio, które posiadam do teraz ! Był to Alan-38 popularnie nazywany Maxon-em. Miał tylko 40 kanałów w modulacji AM.

Po transwerterze przyszła kolej na coś firmowego, moje pierwsze prywatne radio na pasma 2m i 70cm Alinco DJ-G5T.

Rewelacyjnie służyło mi przez kolejne 10 lat. Zakup tego sprzętu to był strzał w 10! Pamiętam, że kosztowało mnie ono 1100 zł a kupiłem go na giełdzie radiowej organizowanej przez klub łączności SP9KRT w Piekarach Śląskich przez ówczesnego prezesa Gintera SP9ZW.

Dopiero mając do dyspozycji dwupasmowe radio zainteresowałem się takimi dziedzinami krótkofalarstwa jak łączności cyfrowe, łączności poprzez amatorskie satelity, polowanie na stację kosmiczną MIR…

Moja aktywność klubowa nie ograniczała się do nocnego DXowania. Brałem czynny udział w zawodach organizowanych przez klub SP9KJM, eventach w Miejskim Domu Kultury „Chemik” w Siemianowicach Śląskich, wyjazdach np do Brzegów Zborowskich, gdzie organizowaliśmy „Łowy na Lisa” a ponadto wraz z grupą radiotelegrafistów również w Zawodach Szybkiej Telegrafii.

W roku 2006 przeniosłem się do Poznania gdzie na stałe zamieszkałem z moją obecną żoną Małgorzatą. Po kilku miesiącach wystąpiłem do Urzędu Komunikacji Elektronicznej o zmianę znaku z SQ9DHO na SQ3DHO. Po kolejnych kilku latach oprócz UKFu zainteresowałem się falami krótkimi. Yaesu FT-847 zakupiłem od kolegi z 6 okręgu. Long Wire powieszony za oknem, o długości ok 40m bardzo dobrze służy mi do łączności zarówno lokalnych w paśmie 3.7 MHz jak i DXowych w wyższych pasmach 10 MHz, 14 MHz 18 MHz. Krótki dipol powieszony zaraz za oknem o ramionach 2.5m służy mi na pasmach 21 MHz, 24 MHz 28 MHz i 50 MHz.

Więcej o moim radioshacku możesz przeczytać w dziale „Sprzęt”.

Obecnie pracuję na falach UKF, lokalnie oraz głównie za pomocą alfabetu Morse’a w zakresach fal krótkich od 3.7 MHz do 50 MHz polując i zaliczając kolejne kraje z listy DXCC. Mam już ich ponad 90 ale jeszcze wiele przede mną… Brak jedynie czasu…